top of page

Niemcy nie chcą sypialnych wagonów w pociągu Przemyśl-Berlin

  • 24 lut
  • 2 minut(y) czytania
Wagon sypialny PKP Intercity
Fot. Wikipedia Commons / Michał MK

Pociąg IC Ursa łączący Przemyśl ze stolicą Niemiec nie zostanie doposażony w wagony sypialne oraz kuszetki. Mimo analiz przeprowadzonych przez PKP Intercity, na przeszkodzie stanął brak zgody zagranicznego partnera. Pasażerowie na trasie nocnej nadal muszą korzystać wyłącznie z miejsc siedzących.

Od początku obowiązywania obecnego rozkładu jazdy pociąg IC Ursa zapewnia bezpośrednie połączenie Podkarpacia z Berlinem. Skład zbiera pasażerów z Rzeszowa, Krakowa, Katowic, Wrocławia czy Poznania, a w jego trasie uczestniczą też grupy wagonów z Lublina i Warszawy. Choć nowa oferta przewozowa cieszy się zainteresowaniem, pasażerowie od początku zgłaszali zastrzeżenia dotyczące braku komfortowych warunków do nocnego odpoczynku.

Problem ten stał się przedmiotem interpelacji poselskiej Macieja Koniecznego. Parlamentarzysta zaznaczył, że brak miejsc do leżenia stawia polską ofertę w gorszym świetle na tle systemów transportowych Austrii czy Szwecji, a niski standard może skutecznie zniechęcać do rezygnacji z transportu samochodowego na rzecz kolei.

Stanowisko resortu infrastruktury

W odpowiedzi na poselskie zapytanie wiceminister infrastruktury Piotr Malepszak wyjaśnił powody, dla których standard podróży nie ulegnie poprawie. Okazuje się, że polski przewoźnik brał pod uwagę rozszerzenie zestawienia pociągu o wagony sypialne.

Spółka analizowała taką możliwość, jednak z uwagi na brak zgody strony niemieckiej, rozwiązanie to nie zostało wdrożone. W konsekwencji wagony sypialne i kuszetki kursują na odcinkach krajowych tych połączeń.

Oznacza to, że pasażerowie jadący w relacjach międzynarodowych nie mają szans na skorzystanie z łóżek, mimo że technicznie i taborowo PKP Intercity mogłoby takie wagony wystawić do obsługi linii.

Problemy z długością składów

Oprócz kwestii międzynarodowych, wiceminister odniósł się do braków w pociągach krajowych, takich jak TLK Karpaty czy IC Przemyślanin. W tych przypadkach barierą nie są umowy z partnerami, lecz możliwości techniczne polskich dworców. Pociągi te prowadzą obecnie po 13 lub 14 wagonów. Dołożenie kolejnych jednostek sypialnych spowodowałoby, że składy nie mieściłyby się w peronach na wielu stacjach, co uniemożliwiłoby bezpieczną obsługę podróżnych.

Dodatkowym utrudnieniem jest deficyt wagonów pierwszej klasy. PKP Intercity wykorzystuje obecnie wszystkie sprawne jednostki tego typu wraz z niezbędną rezerwą. Wyklucza to ich dołączenie do pociągów Ursa i Uznam w szerszym zakresie.

Inwestycje w tabor sypialny

Obecnie przewoźnik nie planuje zakupu ani dzierżawy fabrycznie nowych wagonów do ruchu nocnego. Zamiast tego postawiono na odnowę posiadanych zasobów. Ponad 40 wagonów sypialnych przejdzie naprawy główne na poziomie P5, które połączone zostaną z modernizacją. Prace obejmą między innymi dziesięć wagonów typu 305Ad oraz cztery typu 306A, co ma pozwolić na utrzymanie obecnej oferty nocnej w kraju w nadchodzących latach.

Komentarze


AKTUALNOŚCI
  • Facebook
  • Youtube
  • Instagram
  • X

© 2026 by KoleoNews.pl

Kopiowanie materiałów redakcyjnych portalu KoleoNews.pl bez uzyskania wcześniejszej zgody jest zabronione.

Skontaktuj się z nami!

bottom of page