top of page

Portal Pasażera pod lupą. PKP PLK tłumaczą się z błędów w serwisie

  • 21 godzin temu
  • 2 minut(y) czytania
Telefon z uruchomioną aplikacją "Portal Pasażera"
Fot. PKP PLK S.A.

Polskie Linie Kolejowe odpowiedziały na interwencję posłanki Pauliny Matysiak. Problemy z dostępnością internetowego rzetelnego rozkładu jazdy w Portalu Pasażera mają wynikać z masowych ataków na infrastrukturę kolejową. Spółka odpiera zarzuty o celowe podawanie fałszywych danych pasażerom.

Zamieszanie wokół Portalu Pasażera doczekało się oficjalnego wyjaśnienia ze strony PKP Polskich Linii Kolejowych. Zarządca infrastruktury odpowiedział na interwencję poselską Pauliny Matysiak, która domagała się wyjaśnień w sprawie błędnych godzin odjazdów pociągów wyświetlanych w serwisie. W piśmie z 19 lutego spółka stanowczo zaprzecza, jakoby w portalu istniał mechanizm celowo generujący losowe dane dla użytkowników. Według oficjalnego stanowiska, za utrudnienia odpowiada zjawisko scrapingu, czyli maszynowego pobierania danych przez automatyczne boty.

Walka z botami jak bitwa

Kolejarze przyznają, że od połowy 2025 roku serwis zmaga się z ogromną skalą zautomatyzowanych zapytań. PKP PLK porównują to zjawisko do ataku DDoS, który prowadzi do przeciążenia serwerów i utrudnia korzystanie z rozkładu normalnym pasażerom. Spółka stoi na stanowisku, że dane publikowane w portalu podlegają ochronie prawa autorskiego, a ich masowe pobieranie narusza regulamin. Właśnie walką z botami tłumaczone są wdrożone mechanizmy ochronne, które mają filtrować podejrzany ruch w sieci.

Nagrania dokumentujące błędne działanie systemu, które krążyły w internecie, mają mieć jednak inne podłoże. Według PKP PLK, momenty uchwycone na filmach zbiegły się w czasie z pracami serwisowymi. Przełączanie środowisk informatycznych podczas wdrażania poprawek miało skutkować chwilowymi nieprawidłowościami, które pasażerowie mogli odebrać jako celowe wprowadzanie w błąd.

Tajne kryteria blokowania

Pasażerowie korzystający z internetu mobilnego mogą czuć się niepewnie, ponieważ mechanizmy obronne portalu bazują na analizie wzorców ruchu. Choć spółka zapewnia, że stara się oszczędzać użytkowników korzystających ze współdzielonych adresów IP (sieci CGNAT), to nie ujawnia szczegółowych zasad kwalifikowania ruchu jako podejrzany. Zasłania się przy tym kwestiami bezpieczeństwa teleinformatycznego. Oznacza to, że jeden aktywny "bot" działający w tej samej sieci mobilnej może rykoszetem doprowadzić do zablokowania dostępu dla wielu postronnych osób.

Problemy z dostępnością cyfrową

Przy okazji wyjaśnień wyszło na jaw, że Portal Pasażera wciąż nie jest w pełni przyjazny dla osób z niepełnosprawnościami. Spółka przyznaje się do częściowej zgodności z ustawą o dostępności cyfrowej. Problemy występują między innymi przy wyborze liter w katalogu stacji czy podczas korzystania z paska zmiany godzin. Również generowane przez system pliki PDF z rozkładami jazdy nie spełniają wszystkich wymaganych standardów, co dla części podróżnych może być istotną barierą w planowaniu wyjazdu.

Formularz zamiast szybkiej pomocy

Jeśli pasażer zostanie niesłusznie zablokowany przez system antybotowy, nie może liczyć na szybkie, automatyczne przywrócenie dostępu. Jedyną drogą jest wysłanie wiadomości przez formularz kontaktowy lub e-mail. Zarządca infrastruktury nie deklaruje jednak, jak długo trzeba czekać na reakcję i odblokowanie adresu IP. Spółka jedynie analizuje, czy warto wprowadzić specjalne komunikaty ostrzegawcze dla osób, które napotkają takie problemy. Na ten moment pasażerom pozostaje liczyć na to, że system nie pomyli ich z maszyną pobierającą dane.


Komentarze


AKTUALNOŚCI
  • Facebook
  • Youtube
  • Instagram
  • X

© 2026 by KoleoNews.pl

Kopiowanie materiałów redakcyjnych portalu KoleoNews.pl bez uzyskania wcześniejszej zgody jest zabronione.

Skontaktuj się z nami!

bottom of page