EIC Lech zatrzymuje się w Kutnie i Koninie... tylko w jedną stronę
- 17 godzin temu
- 2 minut(y) czytania

Pasażerowie pociągu EIC Lech jadący do Warszawy muszą mierzyć się z nietypową sytuacją. Choć skład przejeżdża przez Kutno i Konin, to od pewnego czasu nie zatrzymuje się na tych stacjach w drodze do stolicy, mimo, że połączenie powrotne do Wrocławia je obsługuje.
Obecny rozkład jazdy pociągu EIC Lech, który łączy Warszawę, Poznań i Wrocław, przewiduje postoje w Kutnie oraz Koninie jedynie dla osób podróżujących w stronę Wrocławia. W przeciwnym kierunku pasażerowie mogą jedynie odprowadzić wzrokiem przejeżdżający pociąg. Sprawa nabrała rozgłosu, gdy interwencję w Ministerstwie Infrastruktury podjęła posłanka Paulina Matysiak.
Niejasne przyczyny zmian w rozkładzie
Problemem jest fakt, że wykreślenie postojów nie wpłynęło na poprawę parametrów przejazdu. Czas podróży do Warszawy pozostał taki sam. Parlamentarzystka w swoim zapytaniu do resortu stara się ustalić, dlaczego zdecydowano się na taki krok i czy istnieje szansa na przywrócenie obsługi tych miast w obu kierunkach.
Czas podróży w kierunku Warszawy pozostaje taki sam jak wcześniej. Trudno więc wskazać realny powód, dla którego pasażerowie z Kutna i Konina nie mogą wsiąść do tego pociągu w drodze do stolicy — podkreśla posłanka Paulina Matysiak.
PKP Intercity tłumaczy decyzję charakterem komercyjnym połączenia. Rzecznik przewoźnika wskazał, że Kutno posiada inne pociągi do stolicy, w tym nowe połączenie EIC relacji Warszawa-Berlin. Wyjaśnienia te nie przekonały jednak ani pasażerów, ani samej posłanki.
Postoje mają wrócić w czerwcu
Według zapowiedzi przedstawiciela PKP Intercity, obecna sytuacja jest przejściowa. Pociąg EIC Lech ma ponownie zatrzymywać się w Kutnie wraz z wprowadzeniem czerwcowej korekty rozkładu jazdy, jednak do tego czasu mieszkańcy ważnego węzła kolejowego muszą korzystać z innych, alternatywnych połączeń.
W sieci nie brakuje głosów oburzenia. Część podróżnych uważa, że pomijanie tak ważnych stacji przy braku oszczędności czasu jest nielogiczne. Padają nawet sugestie o pozamerytorycznym charakterze tych zmian, jednak posłanka Matysiak zaznacza, że czeka na oficjalne i techniczne uzasadnienie ze strony Ministerstwa Infrastruktury.
Warto przypomnieć, że EIC Lech to pociąg kategorii komercyjnej, co oznacza, że przewoźnik ma większą swobodę w kształtowaniu jego trasy niż w przypadku połączeń dotowanych przez państwo. Mimo to pasażerowie liczą na to, że ich potrzeby zostaną uwzględnione szybciej niż podczas czerwcowej aktualizacji rozkładu.
















Komentarze