Pociągi z Tymbarku do Limanowej pojadą nową trasą. PKP PLK podpisały umowę na 1,6 mld zł
- 1 dzień temu
- 2 minut(y) czytania

Inwestycja o wartości przeszło 1,6 miliarda złotych brutto połączy Tymbark z Limanową nową linią kolejową. W ramach prac powstanie skomplikowana infrastruktura, w tym dwukilometrowy tunel oraz estakada. Pociągi pasażerskie pojadą do 150 km/h. To kolejny etap gigantycznego projektu „Podłęże-Piekiełko”, który ma skrócić czas przejazdu z Limanowej do Krakowa do około 40 minut.
Wykonawcą prac na czternastokilometrowym odcinku zostało konsorcjum firm Gülermak oraz Intop. Kontrakt przewiduje, że roboty budowlane potrwają 36 miesięcy. Projekt zakłada nie tylko modernizację istniejącej linii nr 104, ale także budowę zupełnie nowego fragmentu linii nr 622, która pobiegnie z Tymbarku w stronę Szczyrzyca. Nowa linia jest niezbędna, aby wyeliminować ostre zakręty i pozwolić składom na rozwinięcie wysokich prędkości, co obecnie w tym górzystym terenie jest niemożliwe.
Skomplikowane obiekty inżynieryjne w górach
Realizacja inwestycji w trudnym, podgórskim terenie wymaga wzniesienia aż 17 mostów i wiaduktów. Najbardziej widowiskowym elementem będzie estakada o średniej wysokości 9 metrów, która powstanie nad doliną potoku Sowlinka, którą to właśnie konstrukcją pociągi będą wjeżdżać do Limanowej od strony Łososiny Górnej. Kolejnym wyzwaniem dla inżynierów jest budowa tunelu kolejowego pomiędzy Tymbarkiem a Koszarami, któremu towarzyszyć będzie specjalny obiekt ewakuacyjny.
Inwestycja to jednak nie tylko tory i tunele. Mieszkańcy zyskają odnowioną stację w Tymbarku oraz zupełnie nowy przystanek w Koszarach. Cała infrastruktura zostanie dostosowana do potrzeb osób mających trudności z poruszaniem się, a żeby było bezpieczniej na drogach, zaplanowano budowę 9 bezkolizyjnych skrzyżowań.
Szybsze podróże po Małopolsce
Efektem końcowym wszystkich prac w ramach projektu „Podłęże-Piekiełko” będzie nowa jakość podróżowania na południu Małopolski. Po zakończeniu budowy najszybsze pociągi pokonają trasę z Limanowej do Nowego Sącza w około 20 minut. Obecnie pociągi na tym odcinku niemal nie kursują, a oferta jest zupełnie niekonkurencyjna względem samochodów czy autobusów.
Kolej wraca na właściwe miejsce w strukturze naszej gospodarki. Widać to po coraz odważniejszych projektach, które realizujemy. Podłęże-Piekiełko to kluczowy projekt infrastrukturalny w południowej Polsce. Dzisiaj podpisana umowa to kolejny ważny etap w jego realizacji – mówi Piotr Malepszak, podsekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury.
Warto przypomnieć, że od ubiegłego roku trwa już przebudowa samej stacji w Limanowej, gdzie powstają nowe perony i wiadukty. Według zapowiedzi PKP Polskich Linii Kolejowych, pociągi mają wrócić na odcinek z Nowego Sącza do Marcinkowic jeszcze w tym roku. Całe połączenie, które skróci dojazd z Krakowa do Zakopanego do 90 minut, a do Nowego Sącza do godziny, ma być gotowe do 2030 roku.
















Komentarze