W PKP Intercity bilety last minute jednymi z najdroższych w Europie. Raport UTK
- Marek Zioła

- 2 dni temu
- 2 minut(y) czytania

Urząd Transportu Kolejowego przyjrzał się kosztom podróży pociągami dużych prędkości w 13 krajach. Polska wypada korzystnie przy planowaniu z dużym wyprzedzeniem, jednak zakup biletu na ostatnią chwilę wiąże się z gigantycznym skokiem ceny.
Urząd Transportu Kolejowego opublikował analizę dotyczącą cen biletów na najszybszych trasach krajowych w Europie. Pod lupę wzięto połączenia między największymi miastami, sprawdzając, ile realnie pasażerowie muszą wydać na podróż w stosunku do swoich zarobków. Wyniki pokazują, że polski system dynamicznej sprzedaży biletów w pociągach Pendolino drastycznie uderza w osoby kupujące przejazdy dzień przed podróżą.
Polska liderem wzrostu cen
Podróż z Warszawy do Krakowa składem Pendolino może być tania, o ile pasażer kupi bilet z miesięcznym wyprzedzeniem. Wówczas koszt przejechania 100 km to około 4,1 EUR, co zabiera zaledwie 0,23% przeciętnej polskiej pensji. Sytuacja zmienia się diametralnie, gdy decyzję o wyjeździe podejmuje się na ostatnią chwilę. Cena biletu kupionego dzień przed odjazdem szybuje w górę o ponad 230%.
Tak duża różnica sprawia, że pod względem obciążenia portfela przy zakupie „last minute”, Polska zajmuje trzecie miejsce w Europie, wyprzedzana jedynie przez Wielką Brytanię i Włochy. W takim scenariuszu przejechanie 100 km kosztuje już 0,77% średniego wynagrodzenia i czyni to podróż dobrem luksusowym dla przeciętnego pracownika.
Europa nominalnie droższa
Zupełnie inaczej sytuacja wygląda w Szwajcarii. Choć nominalnie bilety są tam najdroższe – za trasę z Zurychu do Genewy trzeba zapłacić blisko 58 EUR – to dla tamtejszych pasażerów jest to mniejszy wydatek niż dla Polaka jadącego do Krakowa. Koszt przejechania 100 km w Szwajcarii stanowi tylko 0,25% średniej pensji, co pokazuje, że wysoka cena bezwzględna nie zawsze oznacza brak dostępności usługi.
Polityka transportowa powinna traktować cenę usługi kolejowej jako główną dźwignię marketingową i konkurencyjną. Utrzymanie przystępnych cen w relacji do średniego wynagrodzenia jest kluczowe dla zwiększenia udziału kolei w transporcie ogólnym – uważa dr inż. Ignacy Góra, Prezes Urzędu Transportu Kolejowego.
Prędkość ma swoją cenę
Analiza UTK pokazała również relację ceny do czasu podróży. Najszybsze pociągi we Francji, kursujące między Paryżem a Marsylią ze średnią prędkością 243 km/h, oferują niższą stawkę za godzinę jazdy (niespełna 15 EUR) niż wolniejsze składy w Szwajcarii. W Polsce godzina jazdy Pendolino przy wczesnym zakupie kosztuje około 4,5 EUR, co stawia nas w grupie państw o przystępnych cenowo systemach, pod warunkiem trzymania się terminów przedsprzedaży.
Zbyt wysokie ceny biletów to w Polsce czwarty najczęstszy powód rezygnacji z usług przewoźników szynowych. Aby kolej mogła skutecznie konkurować z samochodami, oferta cenowa musi stać się bardziej stabilna i przewidywalna, szczególnie dla osób, które nie mogą planować wyjazdów z wielotygodniowym wyprzedzeniem.
















Komentarze