Inżynieryjne wyzwania na południu Polski. Trwa modernizacja linii 104
- Marek Zioła

- 7 dni temu
- 2 minut(y) czytania

Budowa trasy między Krakowem a Nowym Sączem oraz Zakopanem wchodzi w zaawansowaną fazę. Wykonawcy muszą mierzyć się z trudnym terenem Karpat, co wymaga zastosowania specjalistycznych wzmocnień i tysięcy metrów podziemnych konstrukcji, aby pociągi mogły bezpiecznie rozpędzić się do 160 km/h.
Na odcinku między Marcinkowicami a Nowym Sączem, a konkretnie w Rdziostowie, prace koncentrują się na styku koryta Dunajca i stromej góry. Aby torowisko było stabilne, inżynierowie kończą montaż betonowej konstrukcji, która została na stałe przytwierdzona do zbocza stalowymi kotwami. Tego typu rozwiązanie ma powstrzymać ruchy osuwiska, które w przeszłości mogłyby zagrozić bezpieczeństwu ruchu kolejowego.

Beton i stal pod torami
Skala prac ziemnych na trasie z Chabówki do Nowego Sącza jest ogromna, choć wiele elementów pozostaje niewidocznych dla pasażerów. Stabilność torowiska zapewniają głębokie pale wbijane w grunt. Dzięki temu nowa nawierzchnia wytrzyma nacisk cięższych składów, które pojawią się na tej trasie po zakończeniu elektryfikacji. Ściany oporowe można już zobaczyć na oddanym w grudniu 2025 roku odcinku Chabówka – Rabka Zaryte, a podobne obiekty powstają w Limanowej, Męcinie czy Klęczanach.
Jak podkreśla Mateusz Wanat z PKP Polskich Linii Kolejowych, inwestycja wymaga niespotykanych dotąd nakładów technicznych:
W ramach obecnie realizowanych i przygotowywanych do realizacji odcinków inwestycji Podłęże-Piekiełko do wykonania jest w sumie 250 km podziemnych pali i przeszło 800 km różnego rodzaju kotew. Ich zadaniem będzie zabezpieczenie nowych torów i wzmocnienie gruntu pod nimi. To skala wyzwań inżynieryjnych niespotykana do tej pory w historii kolei w Polsce.

Szybsze podróże do Zakopanego
Obecnie roboty trwają na pięciu odcinkach, w tym na stacji w Limanowej oraz na trasie ze Szczyrzyca do Tymbarku. Kolejarze szukają również wykonawców dla fragmentów Tymbark – Limanowa oraz Podłęże – Gdów, gdzie toczą się postępowania przetargowe. Cała modernizacja 75 kilometrów linii 104 to wstęp do budowy zupełnie nowego połączenia o długości 58 kilometrów, które połączy Podłęże z Mszaną Dolną i Tymbarkiem.
Głównym celem tych prac jest skrócenie czasu przejazdu, który obecnie nie jest konkurencyjny wobec transportu drogowego. Po zakończeniu inwestycji podróż z Krakowa do Nowego Sącza potrwa około godziny. Pasażerowie jadący do Zakopanego dotrą do celu w około 90 minut. Inwestycja jest finansowana przy wsparciu środków z Krajowego Planu Odbudowy.
















Komentarze