RegioJet uderza w PKP PLK. Spór o przejęte przez IC sloty na trasie do Warszawy
- Marek Zioła

- 2 dni temu
- 2 minut(y) czytania

RegioJet zarzuca PKP PLK oraz PKP Intercity stosowanie praktyk antykonkurencyjnych po utracie slotów czasowych na trasie Kraków – Warszawa. Spółka twierdzi, że jej godziny odjazdów zostały celowo przejęte przez PKP Intercity - ma to uniemożliwić prywatnemu podmiotowi skuteczne wejście na polski rynek.
W ubiegłym tygodniu RegioJet oficjalnie poinformował zarządcę infrastruktury o uruchomieniu kolejnej pary połączeń między Krakowem a Warszawą. Składy miały wyjeżdżać z Krakowa Głównego o 9:52 oraz 14:57, a ze stolicy o 15:40 i 19:46. Zamiast potwierdzenia przepustowości, czeska spółka otrzymała decyzję o utracie tych slotów. Godziny te zostały ostatecznie zagospodarowane przez PKP Intercity, które od 5 stycznia 2026 roku uruchamia w tych terminach dodatkowe pociągi Pendolino.
Zarzuty o wrogie działania na rynku
Radim Jančura, właściciel RegioJet, nie kryje oburzenia i wprost nazywa sytuację próbą wypchnięcia konkurenta. W ocenie przewoźnika, odebranie ważnych z punktu widzenia ekonomicznego kursów ma doprowadzić do braku rentowności ich polskiego oddziału. Jančura podkreśla, że PKP Intercity otrzymało wszystkie sloty, o które wnioskowało, a nagłe przejęcie godzin zarezerwowanych przez czeską firmę uważa za jednoznaczny sygnał wrogich działań.
Istnieje szereg przesłanek wskazujących, że celem nie jest korzyść ekonomiczna, lecz blokowanie przepustowości pierwszego realnego konkurenta na rynku. PKP Intercity wraz z wejściem RegioJet nie utraciło żadnej przepustowości – wszystko, o co wystąpiło, otrzymało. Nagły wniosek o przejęcie naszych połączeń uważamy za jednoznaczny sygnał wrogich działań.
RegioJet stoi na stanowisku, że takie postępowanie stanowi nadużycie pozycji dominującej. Spółka analizuje obecnie możliwość złożenia zawiadomienia do polskiego urzędu antymonopolowego, wskazując na naruszenie przepisów unijnych i krajowych.
Walka o pasażera i rekordowe pensje
Spór o infrastrukturę to tylko jedna strona medalu. RegioJet przypomina, że samo ogłoszenie ich planów wejścia na trasę Kraków – Warszawa wymusiło na państwowym przewoźniku obniżkę cen biletów do poziomu 29 zł. Czeski operator jest przekonany, że po wypróbowaniu ich usług pasażerowie docenią nową jakość, co jest zagrożeniem dla obecnego monopolu.
Mimo kłopotów z dostępem do torów, spółka kontynuuje agresywną politykę kadrową. Oferuje najwyższe w branży wynagrodzenia, aby przyciągnąć wykwalifikowanych pracowników. Maszynista rozpoczynający pracę w styczniu może liczyć na 16 000 zł podstawy (z dodatkami ponad 18 000 zł) oraz premię rekrutacyjną w wysokości 100 000 zł. Kierownikom pociągów oferuje się do 13 000 zł miesięcznie i 50 000 zł bonusu za podpisanie umowy. Jak podkreśla dyrektor Renata Stanislavová, RegioJet chce być najlepiej płacącym pracodawcą w sektorze kolejowym.
















Komentarze